27.3.16

Walery Pisarek — Słownik języka niby-polskiego

Małopolska Biblioteka Cyfrowa udostępnia książkę profesora Walerego Pisarka Słownik języka niby-polskiego w formacie PDF.  Co prawda, opisane w niej błędy w większości pochodzą z prasy z lat siedemdziesiątych, ale wiele błędów typowych dla napuszonego i pretensjonalnego języka niestety trzyma się nadal w polszczyźnie.

8 komentarzy:

Kamil pisze...

Napuszonego? Raczej urozmaiconego i bogatego. Niby nasza Polska nie taka duża a gwar językowych mamy sporo :) Taka już jest nasza Polska

Anonimowy pisze...

Cool

Kacper pisze...

Ogólnie kiedyś to nie było takiego copywriterstwa jak teraz zresztą teraz w poważnych gazetach które są sprzedawane w dużych nakładach i tak jesteśmy w stanie spotkać takie błahe błędy. Powinno to być weryfikowane poprzez komputer a nie wrzucane do pracy tak jak ludzie napiszą bo potem właśnie takie byki się tworzą. Nikt tego nie weryfikuje i nie poprawia.
______________
tłumaczenia techniczne francuski

Aleksander pisze...

Szczerze powiem że lubię sobie od czasu do czasu posłuchać właśnie takich typowo gramatycznych błędów ale wiele błędów tak jak piszesz jest zakorzenionych w naszej kulturze a to jakieś przysłowia a to gwara czy slang po prostu staro mieszczański i ciężko to jakkolwiek rozgraniczyć. W Polsce z tym językiem zawsze było dziwnie w różnych regionach mówi się inaczej.

Ormianka pisze...

To samo mówił mi InstytutWspomaganiaRozwojuDziecka. Tam to się znają na rzeczy, wiedzą jak dziecko ustawić tak co by dobrze funkcjonowało w społeczeństwie. Szkolenia itp na 5 z plusem.

Obemi pisze...

Jestem chorobliwie ciekawy ile błędów językowych z dzisiejszej polszczyzny zawarło by się w takim właśnie słowniku. Dziś młodzież bardzo sobie urozmaica język.
_____________
http://www.lingua-city.com/

Dawid pisze...

Macie gdzieś link do tej książki Walerego ? bo ten link z wpisu wygasł a chętnie bym sobie zobaczył ten jego słownik bo jest to dla mnie ciekawe odkrycie.
_______________
https://www.level.edu.pl/szkola-jezykowa-gliwice/niemiecki

Lingua City pisze...

Mam wrażenie, że gdyby zaktualizować ten język o wyrażenia współczesne, to miałby on kilkadziesiąt stron więcej. Teraz nie przykłada się już takiej wagi do etyki mówionej i pisanej, szczególnie u dzieci.